Składniki:
250g mąki pszennej, przesianej
1 czubata łyżka masła, rozpuszczonego
100 ml ciepłej wody (musiałam dodać jeszcze 3 łyżki, bo było zbyt suche)
1/2 łyżeczki soli
Suche i mokre składniki wymieszać osobno. Dodać mokre do suchych, wymieszać łyżką, a następnie ugniatać ręką aż otrzymamy jednolite i elastyczne ciasto. Ciasto zawinąć w folie spożywczą i odłożyć na minimum 30 minut. Podzielić na 6 części i rozwałkowywać cieńkie placki wielkości patelni. Na suchej rozgrzanej patelni piec placki po 2 minuty z każdej strony.
Składniki:
pół szklanki granulatu sojowego
1 duża, obrana i pokrojona w kostkę cebula
1 duży ząbek czosnku, obrany i drobno pokrojony
ewentualnie: obrana i pokrojona w kostkę marchewka, 1 łodyga selera naciowego- twarde włókna usunięte, pokorojony w kostkę, czerwona papryka, nasiona usunięte, pokrojona w kostkę. To tylko propozycje-możemy dodać nasze ulubione warzywa np. cukinie.
1 i 1/2 łyżeczki kminku
1 czubata łyżeczka płatków suszonego chili
1 czubata łyżeczka oregano
czerwone i zielone chili (można dodać więcej-zależy czy lubimy bardzo pikantne potrawy)
szklanka czerwonej fasoli Kidney (z puszki lub namoczonej przez noc i gotowanej około 1 i 1/2 godziny)
szklanka bulionu warzywnego
puszka pomidorów wraz z sosem (pokrojonch)
sól i pieprz do smaku
Granulat sojowy namocz przynajmiej przez 30 minut (spójrz na instrukcje opakowania- może masz inny granulat niż ja, który trzeba długo moczyć lub długo gotować)Na patelni rozgrzej 2 łyżki oleju. Wrzucić czosnek oraz kminek, po minucie także cebulę i zeszklij, ale nie brązowiej. Następnie dodaj chili i pozostałe warzywa. Smaż około 5 minut- tak by nie nabrały koloru. Następnie dodaj odsączony granulat sojowy, po kilku minutach dodaj pomidory z puszki wraz z sosem. Dodaj chili i oregano. Po 15 minutach zalej gorącym bulionem, dodaj fasole i gotuj do odparowania połowy płynu lub do uzyskania odpowiedniej konsystencji - jeżeli chcemy zjeść to chili zawijane w tortille lepiej jest jak jest troche gęstsze- inaczej utopimy tortille w sosie:P Jeżeli jemy chili jako samodzielne danie możemy zostawić dużo sosu i podawać np. z ryżem lub kromką chleba. Pod koniec gotowania dopraw solą i pieprzem, ewentualnie dodaj jeszcze chili w proszku jeżeli nie będzie wystarczająco pikantne. Dla mnie z tą ilością chili było już bardzo rozgrzewające - ale to kwestia smaku:)Smacznego:)
wygląda bardzo apetycznie ale podobnie jak Twój S wolałabym z mięsem :)
OdpowiedzUsuńJa lubię granulat sojowy i akurat mam nawet dwie torebki w domu, więc wypróbuję to chili con soja :)
OdpowiedzUsuńmam nadzieje, że będzie smakować:)
OdpowiedzUsuń